Jak spotkałem świętego w modrzewiowym dworku

Ostatnio zabrałem Was do świata bajek, fantazji i gier. Na swój kolejny cel obrałem miejsce, gdzie spodziewałem spotkać się z bardziej realną, twardą historią. No bo czego innego można spodziewać się po najstarszym drewnianym dworku mieszczącym się w centrum miasta wojewódzkiego.
Szczęka mi opadła gdy okazało się, że wkroczyłem do świata opowieści niczym z baśni.

Czytaj dalej „Jak spotkałem świętego w modrzewiowym dworku”

Wzrokiem ulicznika

Miasta można zwiedzać na wiele sposobów, jedni lubią włóczyć się po muzeach i wystawach, inni wolą wspinać się na punkty widokowe i podziwiać panoramę z góry. Są też tacy, co odwiedzają wszystkie kościoły, czy klasztory, albo siadają w kilku knajpach i kosztują miejscową kuchnię. Każdy z tych rodzajów poznawania otoczenia ma swoje zalety. Jak wiecie ja staram się je wszystkie łączyć. Czasami jednak mam ochotę po prostu powłóczyć się po ulicach, zajrzeć na podwórka, powałęsać się po parkach czy podziwiać cuda miejskiej motoryzacji.

Czytaj dalej „Wzrokiem ulicznika”