Współpraca

Nasz blog przekraczajacgranice.pl powstał w drugiej połowie 2015 roku. Od tego czasu stale się rozwija i poszerza grono odbiorców. Jesteśmy również aktywnymi uczestnikami życia na portalach Facebook i Instagram, gdzie posiadamy ponad 1000 organicznych followersów. Należymy do licznych grup o tematyce związanej z podróżami, gdzie zamieszczamy swoje teksty i fotografie. Bierzemy czynny udział w podróżniczych imprezach targowych, zjazdach i konferencjach branżowych. Na łamach naszego bloga relacjonujemy swoje wyprawy do różnych części Polski, jak i świata. Myśląc o ciągłym rozwoju, jesteśmy otwarci na nawiązanie najróżniejszych form współpracy, m.in.: Prowadzenie dla Was lub Waszych klientów pokazów i prelekcji o tematyce podróżniczej Opracowywanie … Czytaj dalej Współpraca

O Nas

On W pierwszą swoją samotną podróż wybrał się, gdy miał 3 lata. Trwała ona ok. 2 godzin, z przerwą na zgubienie się i szczęśliwe odnalezienie przez córkę sąsiadki. Potem była fascynacja górami (Beskidy i Tatry do dziś Go przyciągają), później dwie ucieczki z domu i podróże po całej Polsce. Gdy już dorósł, dystanse i czas wyjazdów wydłużały się coraz bardziej. Ona Już od dzieciństwa była bardzo aktywną osobą. Jako kilkuletnia dziewczynka zdobywała medale w konkurencjach sportowych, teraz zdobyła Jego serce. Lubi pływać, wspinać się i drinki z palemką. No dobra, to ostatnie nieszczególnie 😉 Odwiedziła Europę i Azję południowo-wschodnią, gdzie … Czytaj dalej O Nas

Fontanna, dwa klasztory i twierdza

Bałkany, kraina do której zmierzać chce wielu. Miejsce piękne, trochę dzikie, niby bliskie, a owiane jakby mgłą tajemnicy. Kraina wiecznie stojąca na drodze europejskich i azjatyckich mocarstw, to tam ścierały się w walkach potężne armie, to tam ginęli tysiącami prości żołnierze, wysyłani na rzeź przez garstki dowódców. Bałkany to również piękne góry i spokojnie rozbijające się o niesamowite plaże fale morza. To właśnie tam wybraliśmy się razem z moją dziewczyną niedługo po powrocie z Rumunii.

Czytaj dalej „Fontanna, dwa klasztory i twierdza”

Wesołe harce umarłych

Ostatniego dnia mojego wyjazdu do Rumunii miałem odwiedzić miejsce, które niejako było przyczynkiem do odbycia tej kilkunastodniowej podróży. Ci którzy czytają mnie uważnie, wiedzą, że lubię odwiedzać cmentarze. Nie mogłem więc odmówić sobie wizyty na jednym z nich. Nie był to jednak zwykły cmentarz, pełen ciszy i zadumy, a miejsce na wskroś… wesołe. Żeby jednak nie zamykać się wyłącznie pośród umarłych, wpadliśmy też do bardzo ciekawego skansenu wsi rumuńskiej, muzeum komunizmu i pospacerowaliśmy po miejskim targowisku.

Czytaj dalej „Wesołe harce umarłych”