Tam gdzie rodzą się wampiry

Przecierając oczy podczas rannego wstawania zdziwiłem się, ponieważ na dworze panowała nawet dość znośna pogoda, co biorąc pod uwagę poprzednie dni mojego wyjazdu do Rumunii mogło zadziwiać. Ucieszyłem się, bo kilka atrakcji jednak chciałem zobaczyć. Szybko więc zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do centrum Transylwanii.

Czytaj dalej „Tam gdzie rodzą się wampiry”

Blady róż i nieumarły pies

Trzeci dzień mojej Rumuńskiej podróży to dzień kiedy pochłonął mnie mistycyzm, graniczący wprost z fantazją. Na mojej drodze wyłaniały się pełne skupienia i modlitwy klasztory oraz wąwozy okolone wysokimi skalnymi ścianami nad grzbietami, których bez problemu można było wyobrazić sobie latające baśniowe stwory.

Czytaj dalej „Blady róż i nieumarły pies”

Droga, której nie widziałem

Kolejny dzień mojej podróży zaskoczył mnie rozpościerającą się wszędzie i wciskającą w każdą szczelinę ciała i jego otoczenia mazią, którą niektórzy nazywają mgłą. Niby zwiewna, ulotna, ale wprowadzająca napięcie i niepewność biała zawiesina oplatała wszystko wokół, gdy ruszaliśmy na najbardziej pokręconą rumuńską trasę.

Czytaj dalej „Droga, której nie widziałem”

Jaskinia strachu i zamek pośród fabryk

Czy macie jakieś destynacje, które przyciągają Was niezmiennie, a do których jakoś Wam nie po drodze. Ja taką miałem do niedawna, wybierałem się do tego kraju już od kilku lat i zawsze coś mi wypadało. A w końcu to kraj moich przodków, baśniowych legend, strzyg i wampirów. Więc kiedy niespodziewanie trzy tygodnie temu trafiła mi się propozycja wyjazdu to nie zastanawiałem się i skorzystałem.

Czytaj dalej „Jaskinia strachu i zamek pośród fabryk”