Przygotowania do przekroczenia granicy

Przed każdą wyprawa, czy to podróżniczą, czy też w głąb siebie musimy się jakoś przygotować, wyznaczyć sobie jakiś cel minimum, poznać granicę, którą będziemy przekraczali.
Gdy wybieramy się w podróż do nowych miejsc na ziemi, absolutnym minimum jest zapoznanie się z podstawowymi informacjami o kraju do którego podróżujemy (nawet gdy jest to wycieczka zorganizowana), powiecie

a co jeśli jedziemy tylko nad morze lub w góry i nie przekraczamy granic państwa – sytuacja się nie zmienia, minimum informacji musimy mieć.
A wiec o czym pomyśleć? Na co zwrócić uwagę? Poniżej kilka moich subiektywnych wskazówek, które mogą pomóc zaoszczędzić nam czas i nerwy na miejscu przeznaczenia.

1. Informacje o miejscu przeznaczenia.
W szczególności adres hotelu, schroniska, czy kwatery prywatnej (najlepiej zapiszmy go sobie i trzymajmy pod ręką, np. w telefonie lub notesie), wydrukujmy warunki zameldowania lub weźmy potwierdzenie rezerwacji, jeśli jedziemy z biurem podróży zaopatrzmy się w warunki wyjazdu. Sprawdźmy pogodę na czas naszego wyjazdu. Najlepiej już w domu sprawdzić, gdzie można coś zjeść w sposób jaki lubimy.
Poznajmy przed wyjazdem miejscowe atrakcje, sprawdźmy czy nie odbywają się w czasie naszego pobytu jakieś imprezy kulturalne. O ile to możliwe zaopatrzmy się w mapę, nawet taką wydrukowaną z komputera i zaznaczmy na niej interesujące nas miejsca.

2. Walizka, czy plecak
Gdy wiemy już gdzie jedziemy pomyślmy co ze sobą zabrać, powiecie nic trudnego, no więc sprawdźmy. Po pierwsze pamiętajmy o zabraniu odpowiedniej ilości ubrań (zawsze miejmy coś w zapasie na przebranie). Sam kiedyś jechałem z wyliczonymi ciuchami do Hiszpanii z jednodniowym pobytem we Francji, krótki wyjazd, na miejscu kilka godzin i powrót (podróż autokarem). Wszystko było pięknie i się sprawdzało dopóki siedziałem w klimatyzowanym wnętrzu autobusu, czy paryskim pokoju hotelowym, mój koszmar zaczął się gdy dojechaliśmy do skądinąd pięknie położonego i urokliwego Loret de Mare. Jako że na trasie mieliśmy nieprzewidziane postoje to na miejscu zamiast 9 godzin pobytu zostały nam 4. Dziewczyny poszły poleżeć na plaży, a ja wybrałem się na piesze zwiedzanie, z nieba lał się wielki żar, a ja żeby zdążyć pozwiedzać i jeszcze zjeść obiad musiałem się mocno spieszyć. Wysokie klify na które prowadzą wąskie i niezliczone schody zapewniają piękne widoki, lecz szybki marsz na ich szczyt w pełnym słońcu okazał się dla moich ubrań niezbyt łaskawy, po prostu były cale mokre od potu po pierwszej godzinie. Kto był w Loret de Mare wie że po obu stronach długiej wygiętej niczym rogal plaży znajdują się ciekawe atrakcje, a ja uwielbiam odkrywać takie miejsca. Więc gdy po 2,5 godzininach zwiedzania i marszu po klifach usiadłem w jednej ze znajdujących się na nich kawiarni i zamówiłem zimne piwo, moje ubranie było totalnie przemoczone, a tu w perspektywie długi powrót w autokarze, ja bym może jeszcze to wytrzymał, ale wątpię w aż taką wyrozumiałość towarzyszy mojej podróży, co mi pozostało, po wypiciu piwa i złapaniu drugiego oddechu wybrałem się na poszukiwanie sklepu z odzieżą, kupić musiałem dosłownie wszystko, łącznie z bielizną. Potem szybki wypad do restauracji na obiad i trzeba by się gdzieś umyć i przebrać, no cóż musiała mi w tym celu wystarczyć toaleta w restauracji i tu niemiła niespodzianka, nie było w niej zamka. Mycie w umywalce, i przebieranie się przypłaciłem dodatkowym stresem. A mogłem tego wszystkiego uniknąć, gdybym inaczej rozplanował czas i pomyślał o dodatkowych ciuchach na zmianę (strata ok 90 euro i 1 cennej godziny).
Gdy mamy już okrycie wierzchnie pomyślmy też o czymś do spania i jeżeli jedziemy nad wodę, o stroju kąpielowym, na plażę lub do chodzenia po pokoju hotelowym przydadzą się też jakieś klapki.
Uff ubrania już z głowy, nie zapomnijmy o podstawowych kosmetykach i co również ważne lekach (tabletki od bólu głowy, krople żołądkowe, tabletki przeciw biegunce, bandaż, plaster, dermatol do posypania rany i nożyczki, oczywiście gdy przyjmujemy jakieś inne leki to nie zapominajmy również o nich).
Ja zawsze biorę również ręcznik, nawet gdy powinien być w pokoju hotelowym.

3. Wyjazd zagraniczny to dodatkowe obowiązki na naszych barkach. Odpowiednio wcześnie sprawdźmy czy do kraju do którego się wybieramy obowiązuje ruch bezwizowy, przygotujmy ważny paszport lub dowód osobisty, sprawdźmy czy nie są wymagane szczepienia obowiązkowe, ustalmy jaka obowiązuje w nim waluta i czy lepiej wziąć gotówkę czy kartę (nie wszędzie są dostępne powszechnie bankomaty), nauczmy się kilku słów w języku kraju do którego jedziemy – nawet jak będziemy kaleczyć język to miejscowi to docenią.

4. Wyjazd trekkingowy rządzi się dodatkowymi prawami, tu zawsze trzeba mieć dokładną mapę, przynajmniej karimatę, rozpałkę, suchy prowiant, wygodne buty na zmianę, oraz dokładne rozpoznanie (ale Ci którzy jeżdżą na takie wyprawy już o tym wiedza).

Na pewno nie wyczerpałem tu wszystkich opcji, ale tak jak wspomniałem ja tylko wskazuję kierunek i inspiruję, przekraczanie waszych granic pozostawiam Wam.

Jedna uwaga do wpisu “Przygotowania do przekroczenia granicy

  1. Dodałbym jeszcze aby zapoznać się z panującymi zwyczajami, bo czasem przez głupstwo można sobie załatwić nieprzyjemności większego lub mniejszego kalibru. Tyczy się to raczej bardziej odległych podróży, ale i przy tych bliższych warto poczytać troszkę gdy już zbieramy podstawowe informacje.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s