Życie w związku

Jest czwarta nad ranem, siedzę na włoskiej plaży i spisuję kilka swoich refleksji na temat związków.

Związek, słowo które określa wiele, choć czasami nic nie znaczy. Każdy jest inny, każdy ma swoją specyfikę, dynamikę, oraz plusy i minusy.

Kto jest szczęśliwszy? Osoba w związku, czy singiel? Aby na to odpowiedzieć, musimy pomyśleć o tym czym się cechują te dwa odmienne stany.

Zacznijmy od singla, co można o nim powiedzieć – napewno niezależny, posiadający wolny niczym nieskrępowany wybór, pan/pani swoich myśli i czynów. Singiel podejmując decyzje nie musi się liczyć z opinią innej osoby, w zasadzie może ją podjąć „na pniu”. Niesie to też swoje minusy – nie może poradzić się o opinię kogoś bliskiego, nie może też liczyć na wsparcie w trudnych chwilach (znajomi to nie partner/partnerka).

Singiel chorując musi liczyć na siebie samego, a jego dochody muszą pokryć wszystkie koszty utrzymania.

Osoba w związku ma komfort obecności i pomocy partnera/partnerki, może liczyć na bezinteresowną pomoc w przypadku niespodziewanych zdarzeń, ale musi liczyć się ze zdaniem drugiej strony, czasami nawet iść na kompromisy, lub nawet rezygnować ze swoich racji.

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania dotyczące porównania zdrowia i szczęścia osób pozostających w związkach i singli. Wyniki wskazują, że stanowczo zdrowiej prowadzą się osoby posiadające stałego partnera (wynika to też z tego, że to czasami partner pierwszy zauważa objawy naszej choroby i wymusza na nas udanie się do lekarza), również  osoby pozostające w związkach częściej określały się jako szczęśliwe (troski rozkładają się na dwoje, a dodatkowo mamy wsparcie partnera/partnerki).

Mimo, iż wydaje się, że jednak wiele przemawia za zawieraniem związków, to nie zawsze jesteśmy typem osoby, która jest w stanie dzielić się sobą samą w związku, która potrafi czasami zrezygnować ze swoich planów czy oczekiwań, by sprawić przyjemność tej drugiej osobie.

Niektórzy boją się związków, bo myślą, że te ich ograniczą, że pozbawią atrakcyjności i dlatego jednocześnie chcąc związku niszczą go. Mylą się, dobry związek nie ogranicza i nie podcina skrzydeł, on dodaje wiary w siebie. Owszem w pewnych sferach życia trzeba iść na kompromis, zrezygnować z niektórych przyjemności, ale cała reszta potrafi to zrekompensować, tylko trzeba się na nią otworzyć.

Sam doświadczyłem obu stanów więc znam ich plusy i zalety. Po śmierci żony, myślałem, że pisany mi już będzie tylko stan singla, i w sumie wydawało mi się, że dobrze się w nim czuję. Miałem niczym nieskrępowaną wolność w decydowaniu o życiu, spokój w domu, więcej czasu i mogłem oddać się w pełni moim pasjom fotografii i podróżom. I tak przez prawie dwa lata, aż moje życie nagle zmieniło się diametralnie, gdy poznałem kobietę mego życia, i gdy niedługo potem zaczął się nasz związek.

Nagle poczułem, że jednak moje życie było puste i zostało wypełnione esencją. Związek nie ograniczył mnie, dalej mogę zajmować się moimi pasjami, co więcej mam kogoś, kto mnie w nich wspiera.

Ja zdecydowanie wybieram życie w związku i mam nadzieję, że będzie szczęśliwy, choć czasami, na pewno nie będzie łatwo, ale nikt nie mówił, że w związku będzie łatwo.

Życzę Wam żeby Wasze życie dobrze się ułożyło i żebyście odnaleźli swoją w nim drogę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s