Monachium – Residenzmuseum

Otwarte dla publiczności w 1920 roku muzeum mieszczące się w rezydencji rodu Wittelsbachów, uchodzi obecnie za jedno z najlepszych i najciekawszych muzeów pałacowych w Europie.

Przez wieki rodzina bawarskich władców gromadziła kolekcje porcelany, srebra, miniatury i obrazy. Wystawione tu obiekty w większości pochodzą z okresu XVI-XIX wieku, ale w pomieszczeniach pałacowych znajdziemy również chociażby starożytne rzeźby klasyczne. Na ścianach, poza pięknymi malowidłami, podziwiać możemy również misternie utkane gobeliny, czy tkaninowe tapety. Przechadzając się po muzealnych pokojach ujrzymy ręcznie wykonane meble, zegary, misterne żyrandole, czy tez świeczniki, pochodzące z różnych epok i destynacji.

residenzmuseum

A jak ja trafiłem do tego ciekawego miejsca? Otóż wcale tego nie planowałem, pojechałem świętować Oktoberfest i napić się dobrego niemieckiego piwa. Ale jak to bywa los spłatał mi figla i nowopoznana znajoma namówiła mnie na zwiedzanie rezydencji Wittelsbachów i wcale tego nie żałuję. A kawę i piwo i tak swoją drogą wypiliśmy po obejrzeniu wcale niemałej ekspozycji.

Do Residenzmuseum udaliśmy się po pozostawieniu grupy wycieczkowiczów na Theresienwiese, a więc placu gdzie odbywa się największy jarmark piwny Europy –monachijski Oktoberfest.

Kompleks budynków należących do rezydencji Wittelsbachów widziałem do tej pory wyłącznie z zewnątrz i już z tej perspektywy robi on ogromne wrażenie.
Na przełomie XVI i XVII wieku na miejscu pierwotnego zamku, umiejscowionego wówczas na krańcach Monachium (dzisiaj ścisłe centrum) rodzina władców Bawarii wybudowała sobie pałac. Był on utrzymany w stylu manierystycznym, a więc wysublimowanym, wykwintnym i wyrażającym swobodę. Był to styl, który w XVI wieku rozprzestrzenił się po Europie, a swoje początki czerpał we Włoszech.
W ciągu następnych lat pałac był wielokrotnie rozbudowywany, a jego styl się zmieniał i możemy dzisiaj odnaleźć w nim elementy: baroku, rokoko, renesansu, czy też rustyki. W czasie drugiej wojny światowej, podczas działań prowadzonych przez obie strony, Monachium było miastem, które bardzo ucierpiało, zniszczenia nie ominęły też rezydencji Witelsbachów. Większość została odbudowana w latach 50-60-tych XX wieku, choć rewaloryzacja pomieszczeń trwa do dzisiaj.

Mając na uwadze bezpieczeństwo zbiorów dyrekcja muzeum zakazała wnoszenia na jego teren wszelkich bagaży, włączając w to damskie torebki, musimy zostawić je w szatni. Gdy to uczynimy możemy przekroczyć próg pierwszej sali i zacząć zwiedzanie ekspozycji.

grota

Już od początku zwiedzania trafiamy na ciekawy „eksponat”, wchodząc na Dziedziniec Groty, który niestety był częściowo zasłonięty podziwiać możemy grotę ozdobioną koralami i muszlami, z fontanną Perseusza. Po bokach drzwi wejściowych ulokowano rzeźby kobiet, z piersi których wypływa woda i skapuje do trzymanych przez nie dużych marmurowych mis. Całość robi duże wrażenie, ale nie ma się co dziwić, gdyż przejęto tu wzory od najlepszych architektów włoskich.

antiquarium

Kolejną salą, którą odwiedziliśmy było zapierające dech Antiquarium. Ta powstała w drugiej połowie XVI wieku sala, licząca sobie prawie 70 metrów długości i posiadająca kolebkowe sklepienie, służyła i dalej służy do przedstawiania ekspozycji rzeźb antycznych. Ale nie tylko rzeźby tu zachwycają, ściany ozdabiają bowiem liczne freski, które swym kunsztem wprost urzekają. Przepych oraz wielkość tej sali sprawiają, że nie jest ona wykorzystywana dzisiaj wyłącznie do celów muzealnych, a używana jest również podczas różnych oficjalnych uroczystości bawarskich, a nawet, dzięki świetnej akustyce odbywają się tu koncerty.

porcelana

Przechodząc przez kolejne pomieszczenia mogliśmy podziwiać kunszt wykonania porcelanowych zastaw, zarówno obiadowych, jak i kawowych. I należy dodać, że była to prawdziwa porcelana ręcznie wytwarzana i malowana, a nie seryjne wyroby, które możemy spotkać dzisiaj. Przykładem drobiazgowości jej wykonania niech będzie zasada, że aby uznać ja za w pełni wartościową musiała spełniać określone normy, i tak na przykład filiżanka musiała mieć taką grubość, aby poziom nalewanego do niej napoju był widoczny również z boku, a nie tylko z góry. Waga tak wykonanych naczyń była wprost „piórkowa”.

sala

W dalszej części muzeum zwiedziliśmy kilka sypialni z… rozkładanymi łóżkami, damskie toaletki, gabinety z fantastycznie wykonanymi i przyozdobionymi meblami, pokój do gry na instrumentach muzycznych, czy też salę do gier „planszowych”. Na ścianach mijanych pomieszczeń mogliśmy podziwiać misternie wykonane gobeliny, które były tak dokładnie utkane, że czasami zdawały się przedstawiać sceny w pełnym trójwymiarze. Prawie wszystkie krzesła stojące w salach muzealnych były przyozdobione ręcznym haftem co nadawało im niesamowitego kolorytu.

W jednym z pomieszczeń mogliśmy przez chwilę posłuchać prób do koncertu smyczkowego. Stojąc tak na balkonie i przysłuchując się muzyce przypomniałem sobie swoją młodzieńczą miłość do skrzypaczki i moje nieudolne próby nauki gry na skrzypcach.

galeria

Tak spacerując i podziwiając wnętrza Residenzmuseum dotarliśmy do galerii Wittelsbachów, pomieszczeń w których wystawiono obrazy zgromadzone przez tę królewską rodzinę bawarską. I tu taka mała ciekawostka, wśród wielu przedstawionych tu prac, znaleźć można sporo powiązanych z Polską, a to dlatego, że rodzina Wittelsbachów posiadała związek również z naszą rodziną królewską. Książę Filip Wilhelm poślubił polską królewnę Annę Katarzynę Konstancję, która w posagu wniosła wiele dzisiejszych eksponatów.

Wychodząc z muzeum wiedziałem już, że na pewno tu kiedyś powrócę, bo aby zapoznać się z całą kolekcją na spokojnie trzeba spędzić w nim znacznie więcej czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s