Dzień Niepodległości – Czy jestem Polakiem?

Dzisiaj Dzień Niepodległości, święto wszystkich Polaków. Nieważne gdzie teraz się znajdujemy czy w naszym kraju, czy też poza nim, czy leżymy wygodnie w łóżku, czy przemierzamy dzikie ostępy. Jesteśmy i zawsze będziemy synami i córkami tej ziemi, a właściwie nie ziemi, a miejsca w naszym sercu, które jest zarezerwowane dla poczucia przynależności do narodowości.

flaga z godłem RP

Ktoś może powiedzieć, że w dzisiejszych czasach świat się skurczył, że zacierają się podziały, że otwarto wiele granic i rozmyły się one. Pamiętam jeszcze dobrze czasy, gdy na paszport czekało się długo przed każdym wyjazdem, gdy na granicy celnik miał władzę wręcz nieskończoną, jednym gestem mógł skazać nas na wielogodzinny postój, albo wręcz na powrót do domu ze zwieszoną głową. Nie tęsknię oczywiście za nimi, wydłużały one znacząco, każdy nawet najkrótszy wyjazd. Jak ja wtedy zazdrościłem mojej ciotce, która mieszkała w Cieszynie i mogła przejść na czechosłowacką stronę miasta.

Tak cieszę się ze swobody z jaką mogę teraz poruszać się po Europie, mój paszport w tym roku stracił ważność i prawie to przeoczyłem, bo leży głęboko upchnięty w szufladzie.

Ktoś w takim razie zapyta, to po co nam ta Polskość, czy nie lepiej być Europejczykiem. Gdy pada takie pytanie odpowiadam zawsze, że owszem jestem i czuję się Europejczykiem, ale przede wszystkim jestem Polakiem. Bo to nie granice wyznaczają przynależność do naszego narodu, one w historii często się zmieniały, nawet nie miejsce urodzenia jest tu ważne, liczy się nasza spuścizna dziejowa. Powiecie po co się oglądać wstecz, patrzmy w przód, bo to tam podążamy. Tak patrzmy do przodu, ale nie zapominajmy o historii, która pozostała za nami, bo to właśnie ona nas ukształtowała, ona dała nam podwaliny do tego kim jesteśmy i kim będziemy w przyszłości.

Owszem popełnialiśmy jako naród wiele błędów, są rzeczy których powinniśmy się wstydzić, ale są też chlubne momenty naszej historii. I to właśnie ta mieszanina, czasami dość wybuchowa, pozwoliła nam przetrwać zawieruchy dziejowe, pozwoliła nam stworzyć coś z czego możemy być dzisiaj dumni, bo tak jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, nigdy tego nie kryłem, nawet wtedy gdy byliśmy uważani za pariasów tej części świata.

I nie ważne jest to czy rządzi jedna, czy druga partia polityczna, czy mam przed sobą pełny talerz, czy pustą miskę, bo kraj który mam w sercu jest newralgiczną częścią mojej osobowości.

Kocham Włochy za klimat, historię i ludzi, podoba mi się Paryż z jego multikulturowością, lubię nawet szarą część Niemiec, pociąga mnie dzikość Albanii czy Rumunii, bawią Czesi, ale dogłębnie wzrusza mnie wyłącznie Polska.

Mam sporo członków rodziny, czy znajomych rozsianych po całym świecie. Mieszkających poza granicami Polski od wielu lat, wyjeżdżali z różnych powodów: jedni musieli uciekać, inni skusili się lepszymi warunkami życia, a kolejni po prostu szukali pracy i już tam zostali, ale wszyscy oni zgodnie stwierdzają, że choć mają domy i rodziny za granicą, to ich Domem jest Polska.

Ostatnio na moim blogu królują wpisy z wyjazdów do różnych części Europy, bo też i ostatnio częściej tam podróżowałem, ale obiecuję Wam, że już niedługo uzupełnię dział z opisami moich wędrówek po Polsce, oczywiście nie będę zaniedbywał też innych kierunków. Materiałów mam dużo, wspomnień również więc będziecie mieli co czytać, mam nadzieję, że z przyjemnością i zainteresowaniem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s