Kielce – centrum Gór Świętokrzyskich cz.1

Okolice stolicy Gór Świętokrzyskich oferują wiele atrakcji przyjeżdzającym tu osobom, w ostatnich latach coraz bardziej region ten jest przyjazny turystom, co mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, ponieważ przeżyłem tu dość spory szmat życia.

Ale zacznijmy od samych Kielc, które według legendy powstały w dość ciekawych okolicznościach. Gdy syn Bolesława Śmiałego, Mieszko podróżował z krakowskim biskupem Stanisławem przez ostępy leśne, zobaczył ogromnego dzika, długo nie namyślając się pogalopował za nim. Jego reakcja była tak spontaniczna, że ochrona w postaci najlepszych wojów nie zdążyła zareagować nim książę zniknął w gęstwinach. Jadąc szybko między drzewami i wypatrując odyńca Mieszko nie zauważył wystającego konaru i oberwał nim w głowę, co spowodowało upadek z konia i utratę przytomności. Leżącego tak samotnie księcia nawiedziły wizje, w których zdawało mu się, że ktoś go otruł. Tym który go uratował był święty Wojciech, który uderzył w ziemię laską i wytrysnęła z niej cudowna woda, która przywróciła Mieszkowi wszystkie siły. Gdy już zbrojni go odnaleźli musieli rozbić nocny obóz w tym miejscu. Rano książę znalazł pod pobliskim drzewem dwa kły dzika. Na cześć tego zdarzenia w tym miejscu król założył osadę, którą nazwał Kiełce, a pobliską rzeczkę, która przywróciła siły Mieszkowi – Silnica.

legendarny dzik
Kielecki dzik

Na pamiątkę tej legendy możemy dzisiaj znaleźć w centrum Kielc, przy placu Artystów rzeźbę dzika, u której stóp spisano to podanie.

Przechodząc przez dobrze utrzymany park, dość szybko dojdziemy do kolejnych dwóch ciekawych miejsc. Pierwszym z nich jest powstała na Wzgórzu Zamkowym, Bazylika Katedralna pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. To jeden z najważniejszych zabytków Kielc, barokowe wnętrza zachwycają swoim pięknem.

Historia tego miejsca sięga już końca XII wieku, kiedy to krakowski biskup ufundował tu niewielki kościół, do którego następnie w 1212 roku Wincenty Kadłubek przeniósł istniejącą od XI wieku parafię mieszczącą się w odległym o około kilometr kościele świętego Wojciecha.

katedra
Katedra Wniebowzięcia NMP

O zdobytym w późniejszych latach statusie, świadczyć może to, że w siedemnastym wieku w powiększonym i rozbudowanym kościele umieszczono sprowadzony z Katedry Wawelskiej w Krakowie, renesansowy ołtarz. Niestety, aby go zobaczyć musielibyśmy udać się do Bodzentyna, gdzie został przeniesiony w wieku osiemnastym.

Pod koniec dziewiętnastego wieku wydzielono z diecezji krakowskiej, diecezję kielecką co owocowało nadaniem jej rangi katedry. W późniejszych latach prowadzono dalsze rozbudowy i prace renowacyjne. Dzisiaj podziwiać możemy dobrze wyremontowane wnętrza oraz ciekawą fasadę i stojącą obok dzwonnicę.

Tuż obok znajduje się powstały w siedemnastym wieku Pałac Biskupów Krakowskich, będący pierwotnie budowlą renesansową, ale w późniejszych latach styl uległ zmianie na barok.

Pałac Biskupów Kieleckich
Pałac Biskupów Kieleckich

W dziewiętnastym wieku Stanisław Staszic utworzył w nim Szkołę Akademiczno-Górniczą, która była pierwszą na ziemiach polskich wyższą szkołą o charakterze technicznym. Jej historia nie była jednak zbyt długa, bo przeniesienie uczelni w dziesięć lat po utworzeniu do Warszawy, spowodowało jej zamknięcie.

Obecnie od lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku w Pałacu mieści się Muzeum Narodowe, posiadające w swoich zbiorach bardzo cenne eksponaty malarstwa, sztuki ludowej, czy też uzbrojenia dawnych jednostek wojskowych. W swoich murach mieści również Sanktuarium jednego z naszych wielkich wodzów – Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Na tyłach muzeum otworzono dziesięć lat temu dobrze utrzymany ogród włoski, w którym w ciepłe dni możemy wypoczywać i cieszyć oczy otaczającą przyrodą, tak jakbyśmy nie byli w samym centrum miasta wojewódzkiego.
Zwiedzając pomieszczenia pałacowe, nie dziwi inna, potoczna nazwa tego miejsca, której po raz pierwszy użył otwierając muzeum profesor Stanisław Lorenz, a brzmi ona „kielecki Wawel”.

Podążając dalej ulicami Małą lub Dużą dojdziemy do Rynku, kiedyś było to duże rondo, na którego środku znajdował się skwer z fontanną, obecnie zamknięto ruch kołowy zlikwidowano fontannę i wyrównano teren. Podczas prowadzenia tych prac odkryto fundamenty starego budynku ratusza, zostały one wyraźnie zaznaczone pomiędzy płytami, którymi po renowacji wyłożono to miejsce. Na Rynku znajdują się jeszcze dwa ciekawe elementy nawiązujące do historii miasta, to pręgierz z zamontowanymi w nim łańcuchami oraz studnia. Natomiast na skraju rynku u zbiegu ulic Warszawskiej i Bodzentyńskiej stoi pochodząca z 1765 roku figura świętej Tekli, będącej pierwszą świętą, a zarazem męczennicą katolicką, którą uważano za równą apostołom.

Rynek
Rynek

Najbardziej rzucającym się w oczy budynkiem usytuowanym na kieleckim rynku jest Urząd Miasta, obok niego w jednej z najstarszych zabytkowych kamienic znajduje się restauracja o nazwie Stary Browar, którą mogę Wam polecić gdy zgłodniejecie, lub chcecie napić się dobrego piwa, które podają tu również w litrowych kuflach.

Około 300 metrów od rynku w głąb ulicy Bodzentyńskiej znajdziemy plac świętego Wojciecha, gdzie dumnie wznosi się najstarszy kielecki kościół, o którym już wspominałem opisując katedrę.

Powstały w X wieku kościół pod wezwaniem świętego Wojciecha początkowo był budowlą drewnianą, a dopiero w XVIII wieku przebudowano go na budowlę kamienną, w stylu barokowym. Wewnątrz zewnętrznych murów okalających ten obiekt znajdują się ważne turystycznie obiekty, takie jak chociażby latarnia zmarłych z 1732 roku, w której umieszczono figurę Chrystusa Frasobliwego. To również tu znajduje się zachowany fragment starego muru pod którym w 1943 roku publicznie rozstrzelano żołnierzy Armii Krajowej.

Kościół Świętego Wojciecha
Kościół Świętego Wojciecha

Natomiast wnętrza kościoła ozdobione są między innymi malowidłami Jana Styki, współtwórcy Panoramy Racławickiej.

Na dzisiaj kończę zwiedzanie, ale już jutro przedstawię Wam kolejne kieleckie zabytki, a w kolejnych dniach ruszymy na przegląd atrakcji turystycznych regionu.

Jedna uwaga do wpisu “Kielce – centrum Gór Świętokrzyskich cz.1

  1. Pingback: Kielce w prezencie – Przekraczając granice

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s