Gdańsk – spontaniczny wypad cz.1

Mój wyjazd do Gdańska, był dość spontaniczny, za długo już siedziałem w domu i trzeba było coś z tym zrobić, a że nie miałem czasu na dłuższe wypady, postanowiłem odwiedzić miasto w którym byłem „sto lat temu”.

Bez przeszkód dotarłem tam pociągiem (Ci którzy mnie znają, wiedzą, że to dość niespotykany jak dla mnie środek transportu) w godzinach porannych. Po sprawdzeniu ile mam czasu do odjazdu wyruszyłem na „podbój” naszej nadmorskiej stolicy.

gdansk-2 (Kopiowanie)

Pierwszym ciekawym obiektem wartym poznania jest… dworzec kolejowy. Ten zabytkowy budynek wybudowany w latach 1894-1900, choć nadgryziony już czasem, zachwyca kunsztem wykonania i połączeniem stylów renesansu i baroku (bardzo charakterystycznym dla Gdańska). Elementem, na który niewątpliwie zwrócicie uwagę stojąc przed dworcem jest jego pięćdziesięcio metrowa wieża z dużym zegarami, którą wybudowano w latach 1900-1903.

Przed wejściem do budynku hali dworcowej, pomiędzy McDonaldem, a KFC stoi pomnik. Pierwszy rzut oka na niego przynosi nam na myśl podróżnych (nie było by w tym nic dziwnego przecież to dworzec), ale po bliższym zapoznaniu się z nim znajdujemy tabliczkę z informacją o tym, że są to faktycznie podróżni, ale nie tacy zwykli – to podróżni przymusowi. Pomnik został postawiony w 70-tą rocznicę kindertransportów.

gdansk-130 (Kopiowanie)

O co z nimi chodzi? Otóż kilka dni po „nocy kryształowej” w listopadzie 1938 roku, brytyjscy Żydzi we współpracy z rządem Zjednoczonego Królestwa zorganizowali czasowe pobyty na terenie Wielkiej Brytanii dla dzieci z krajów już okupowanych, bądź taką okupacją zagrożonych. Z Wolnego Miasta Gdańska na teren Królestwa trafiło w ramach tej akcji około sto dzieci, z ogólnej liczby dziesięciu tysięcy.

Swoja dalszą wędrówkę zacząłem od udania się na górujące za dworcem wzniesienie o nazwie Góra Gradowa, gdzie kiedyś znajdował się bastion, a obecnie jest ono często odwiedzanym przez młode pary miejscem sesji fotograficznych. Nie ma się co temu dziwić, gdyż jest to najlepszy punkt widokowy na terenie Gdańskiego śródmieścia. Na szczycie wzgórza ustawiono wysoki krzyż milenijny, ale nie jest to jedyna atrakcja tego miejsca, w starych budynkach Bastionu swoja ekspozycję wystawia Centrum Hewellianum.

gdansk-11 (Kopiowanie)

Gdy już zwiedziłem to miejsce i porobiłem zdjęcia panoramy gdańskiej zszedłem do podnóża góry, gdzie znajduje się powstały w 1350 roku kościół pw. Bożego Ciała warto obejść go dookoła, gdyż możemy tu natknąć się na kilka ciekawostek architektonicznych, po pierwsze od tyłu dobudowano liczne pomieszczenia, które sprawiają, że cała budowla składa się z wielu budynków o różnych stylach architektonicznych.

gdansk-20 (Kopiowanie)

Innym ciekawym elementem jest zewnętrzna ambona, skierowana na jakby doklejony do kościoła Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy. Dziwna nazwa nieprawdaż? Miejsce to ma upamiętniać zniszczone po II wojnie światowej (głównie w latach siedemdziesiątych XX wieku) gdańskie cmentarze różnych wyznań.

Kolejnym etapem mojego zwiedzania Gdańska, była jego starówka. Wróciłem wiec do dworca, aby dostać się na drugą stronę ulicy Podwale Grodzkie. Grrr… czy nie można zrobić jednego przejścia podziemnego łączącego dworzec i jego perony z miastem, widocznie nie można. Chwila poszukiwań i znalazłem odpowiednie.

Udałem się do położonych obok siebie dwóch kościołów Świętej Elżbiety i Świętego Józefa. Pierwszy z nich został zbudowany w 1417 roku, choć kaplica pod wezwaniem jego patronki mieściła się już w tym miejscu od 1393 roku i przynależała do przytułku dla ubogich i chorych, który został później zamieniony na szpital. Przez dwieście lat kościół ten był świątynią protestancką, a dokładnie kalwińską, mocno rozpropagowaną w okresie pomiędzy XVI a XIX wiekiem w Gdańsku.

gdansk-22 (Kopiowanie)

Kościół Świętego Józefa, który od Kościoła Świętej Elżbiety oddziela wyłącznie wąska uliczka Elżbietańska, należy do zakonu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Do jego murów dołączone są zabudowania klasztorne, a od pobliskiego kościoła odgradza go Brama św. Józefa.
27-go marca 1945 roku, doszło tu do tragedii, ponad sto osób szukających w tym miejscu schronienia zostało żywcem spalonych (wraz z większością budowli), przez żołnierzy Armii Czerwonej. Od roku 2000 wewnątrz kościoła znajduje się Pomnik Ofiar Nieludzkich Systemów.

Kilka kroków dalej przy ulicy Korzennej natrafiłem na kolejne ciekawe obiekty. Pierwszym, który rzucił mi się w oczy był budynek Ratusza Staromiejskiego. Powstał on pod koniec szesnastego wieku i był od tego czasu wielokrotnie przebudowywany, zarówno z zewnątrz, jaki i wewnątrz. Dzisiaj budynek ten jest zaliczany do jednych z najcenniejszych zabytków Trójmiasta. Na placu przed Ratuszem wznosi się dumnie pomnik Jana Hewelliusza, słynnego matematyka, astronoma i wynalazcy, związanego z Gdańskiem.

gdansk-30 (Kopiowanie)

Tuż obok mieści się budynek Wielkiego Młyna wybudowanego przez krzyżaków w 1350 roku. Budowla ta powstała na sztucznej wysepce Kanału Raduni, którego wody napędzały osiemnaście kół wodnych. Jako ciekawostkę należy podać, że działał on aż do końca II wojny światowej. Obecnie znajduje się w nim dom handlowy.

Naprzeciwko Wielkiego Młyna znajdują się kolejne dwa kościoły pierwszy pod wezwaniem świętej Katarzyny, drugi świętej Brygidy pomiędzy którymi umieszczono pomnik Jana Pawła II.

Kościół świętej Katarzyny jest najstarszym tego typu obiektem na gdańskim Starym Mieście. Został wybudowany w pierwszej połowie XIII wieku, a następnie był rozbudowywany. O doniosłości tego miejsca świadczyć może chociażby to, że to właśnie tutaj w 1298 roku Władysław Łokietek sprawował swoje sądy.

gdansk-33 (Kopiowanie)

W zabytkowej wieży mieści się obecnie jedyne w Polsce Muzeum Zegarów Wieżowych, posiadające w swojej kolekcji eksponaty z okresu od XV do XX wieku. Kolejną ciekawostką jest to, że w 2011 roku właśnie tutaj został zainstalowany pierwszy na świecie zegar pulsarowy, odmierzający czas znacznie lepiej niż zegary atomowe. W momencie instalacji, był to najdokładniejszy zegar na świecie.

Zupełnie niedaleko natrafiłem na budynki Hali Targowej pochodzącej z 1896 roku. Jednakże tradycje handlowe w tym miejscu sięgają dużo dalej, bo już w XII wieku znajdowała się tutaj osada targowa oraz romański kościół, których pozostałości odkryte w 1999 roku można podziwiać obecnie w dolnej części hali.

gdansk-46 (Kopiowanie)

Za Halą Targową mieści się jeden z najstarszych kościołów Gdańska. Obecne budynki Bazyliki świętego Mikołaja powstawały od 1348 roku, lecz już w 1185 roku na tym miejscu wznosił się pierwszy kościół pod wezwaniem mojego imiennika. W 1587 roku w kościele świętego Mikołaja wręczono przybyłemu ze Szwecji królowi Zygmuntowi III Wazie akt elekcyjny. Przeglądając karty historii trafimy też na informację, że Bazylika ta jako jedyny kościół nie uległa splądrowaniu i zniszczeniu przez Armię Czerwoną. Dlaczego tak się stało – są dwie teorie na ten temat pierwsza mówi, że to ze względu na patrona, który jest otaczany przez prawosławnych Rosjan szczególną czcią, natomiast druga, ta wydaje mi się bardziej prawdopodobna, mówi, że ówczesny proboszcz po prostu przekupił czerwonoarmistów alkoholowymi zapasami parafialnymi.

W tym miejscu kończę pierwszą część mojej wędrówki po Gdańsku. Jutro ciąg dalszy: ulica Długa, Nadbrzeże Motławy, Stocznia Gdańska i Westerplatte.

4 uwagi do wpisu “Gdańsk – spontaniczny wypad cz.1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s