Madryt – serce Hiszpanii

Po 38 godzinach jazdy autokarem (w tym 2 przesiadki) i następnych 5 koczowania na dworcu autobusowym w oczekiwaniu na nastanie dnia, pokrzepiony jednym małym espresso, wyruszam na podbój Madrytu (hotel nie chce mnie widzieć przed 15:00, więc bagaże lądują w przechowalni dworcowej).

Oczywiście nie może być za łatwo, nie zdążyłem jeszcze wyjść z dworca, a już zatrzymał mnie patrol policji i uprzejmie poprosił o okazanie dokumentów. Policjant wnikliwie przestudiował mój dowód osobisty i złapał za telefon, po chwili już dyktował komuś moje dane, kolejna chwila i dokumenty zostają mi zwrócone, a mina policjanta wyraża zawód, że jednak nie okazałem się poszukiwanym terrorystą.

_DSC2904

Teraz już przez nikogo nie niepokojony udałem się w drogę. Po dość długim odcinku moim oczom ukazał się duży budynek dworca kolejowego. Estacion de Atocha jest największym budynkiem tego typu w Hiszpanii, jego budowę rozpoczęto pod koniec XIX wieku i po dziś dzień jest on uważany za arcydzieło architektury kolejowej. Jego trzewia kryją w sobie poza 15 peronami, także tropikalny ogród z kilkuset roślinami i sadzawką, w której pływają żółwie, oczywiście nie brakuje w nim również powierzchni handlowej.

Tuż przy dworcu znajdują się dwa ciekawe budynki – Muzeum Antropologii oraz Ministerstwo Rolnictwa, Żywności i Środowiska. To pierwsze jest najstarszym tego typu muzeum w Hiszpanii, powstało bowiem już w 1875 roku. Jego zbiory pochodzą praktycznie z całego świata i dzięki temu możemy prześledzić kulturalną spuściznę różnych narodów i nacji kulturowych.

_DSC2973

Ja swoje kroki skierowałem jednak trochę dalej do dużego, odrodzonego wysokim płotem Królewskiego Ogrodu Botanicznego i jakież było moje zdziwienie ujrzałem bowiem rozkwitające pąki magnolii, potem co rusz natykałem się na ciekawe i nieznane mi okazy flory światowej. Swoją obecną lokalizację i wygląd uzyskał on już w 1774 roku. Podobno znajduje się w nim ponad 30 tysięcy różnych gatunków roślin, wśród których odnalazłem nawet kapustę, paprykę czy cytryny.

_DSC3003

Po wyjściu z Królewskiego Ogrodu Botanicznego, kolejnym miejscem w które się udałem, było przylegające do niego jedno z największych i najbogatszych na świecie muzeów sztuki, gromadzące w swoich wnętrzach bogatą kolekcję malarstwa, rzeźby, grafiki oraz rzemiosła artystycznego, zbierane przez rodzinę królewską od XVI do XX wieku (pamiętajmy, że Hiszpania zaliczała się do największych potęg kolonialnych, a sławne powiedzenie głosiło, że nigdy nie zachodzi nad nią słońce). Muzeum, o którym wspominam nosi nazwę Museo Nacjonal del Prado.

_DSC3005

Tuż obok dumnie wznosi się Królewski kościół pod wezwaniem świętego Hieronima. Jest on miejscem koronacji hiszpańskich władców. Wybudowano go w jednym z piękniejszych stylów architektonicznych – gotyku izabelińskim, jest to odmiana gotyku typowa dla Hiszpanii, a swoją nazwę nosi od królowej hiszpańskiej podczas panowania, której się wyodrębnił – Izabeli I Katolickiej. Obecny budynek kościoła to tylko fragment zespołu klasztornego pochodzącego z pierwszej połowy XVI wieku, reszta niestety nie dotrwała do naszych czasów.
W rejonie opisywanych przeze mnie budynków wznosi się również duży obelisk otoczony wysokim płotem. Jest to pomnik upamiętniający wszystkich poległych za Hiszpanię bohaterów i taką nazwę zresztą nosi.

_DSC3038

Po obejrzeniu tego stylizowanego na egipski pomnika udałem się dalej w kierunku Plaza Puerta del Sól, po drodze mijając duży pomnik boga mórz Neptuna (aby zrobić mu zdjęcie musiałem wejść na środek ronda). Po dotarciu do celu moim oczom ukazał się pomnik wybudowany w 1967 roku i zawierający w sobie główne symbole Madrytu i Hiszpanii. Z dumnie wznoszącą się czterometrową statułą niedźwiedzia opartego o drzewo truskawkowe wiążą się oczywiście legendy. Pierwsi założyciele miasta osiedlili się ponoć w miejscu, w którym ujrzeli opartego o drzewo truskawkowe niedźwiedzia (nie było to nic dziwnego ponieważ kraina ta słynęła z licznej populacji tych stworzeń). Od nazwy drzewa truskawkowego swoją nazwę nosi też stolicą Hiszpanii – w języku iberyjskim brzmi ona „madrono”.

_DSC3106

Na jednym z najważniejszych placów Madrytu wznosi się również wysoki pomnik Karola III Hiszpańskiego zwanego ” Panem Madrytu”, bowiem to za jego rządów doszło tu do przeprowadzenia wielu inwestycji, a jego polityka wewnętrzna była bardzo korzystna dla Hiszpanii.
Puerta del Sól to również miejsce w którym dochodzi do licznych demonstracji publicznych, a w zwykłe dni na pewno spotkamy tu Myszkę Miki czy Predatora, z którymi będziemy mogli zrobić sobie zdjęcie.

Po chwili spędzonej w tym miejscu udałem się wąskimi uliczkami w kierunku zbudowanego w XVIII wieku przez Filipa V Burbona, Pałacu Królewskiego. Po drodze na chwilę zatrzymałem się jeszcze przed budynkiem Teatru Real (Teatru Królewskiego), będącego najważniejszym budynkiem tego typu w Hiszpanii.

_DSC3155

Pałac Królewski to wielki budynek, wzorowany na paryskim Luwrze w swoich trzewiach mieści 2800 pomieszczeń i jest oficjalną rezydencją królów Hiszpanii. Obecny monarcha nie mieszka tam jednak, natomiast część wnętrz udostępniono turystom w celu zwiedzania.

_DSC3154

Dokładnie naprzeciw głównej bramy usytuowano jedyną madrycką katedrę – Catedral de la Almudena. Ciekawostką jest to, że choć jej budowę planowano już w XVI wieku to pracę początkowe zaczęto wykonywać dopiero w wieku XIX, a całość zakończono dopiero w 1993 roku, kiedy to budynek ten został poświęcony przez Jana Pawła II.
Całość wykonano w stylu neoklasycznym, aby dobrze komponowała się ze znajdującym się nieopodal Pałacem Królewskim.

Dalszy ciąg mojej wędrówki prowadził do kolejnego ważnego dla mieszkańców hiszpańskiej stolicy placu – Plaza Mayor. Zaadaptowany w 1619 roku stary rynek handlowy, stał się miejscem licznych spotkań publicznych i uroczystości. Między innymi odbywały się tu koronacje oraz inne ważne uroczystości, wystawiano tu sztuki teatralne, organizować corridy, a nawet publiczne egzekucje skazańców.

_DSC3173

Obecnie jest to miejsce gdzie poza podziwianiem architektury można usiąść przy kawie, czy zjeść posiłek. Na środku placu wznosi się pomnik Filipa III Habsburga.

Kolejnym miejscem do którego zmierzałem była Paseo de Recoletos, przy której, w okazałym budynku, mieści się Biblioteka Narodowa.

Powstała ona w 1712 roku na życzenie króla Filipa V i od tego czasu gromadzi nieprzerwanie kolekcję zbiorów. Obecnie szacowane są one na ponad 26 milionów pozycji, co czyni ją największą biblioteką Hiszpanii. Poza książkami znajdują się w niej: manuskrypty, mapy, partytury, materiały audiowizualne i dźwiękowe oraz dokumenty w formie elektronicznej.

Budynek ten mieści również Narodowe Muzeum Archeologiczne, które posiada największą kolekcję eksponatów w Hiszpanii. Zostało ono utworzone z inicjatywy królowej Izabelli II Hiszpańskiej w połowie XIX wieku. Dzięki kolonialnej historii Hiszpanii zgromadzono tu wiele cennych obiektów nie tylko z Półwyspu Iberyjskiego, ale również z kultur całego basenu Morza Śródziemnego, Azji i Ameryki Prekolumbijskiej.

_DSC3092

Tuż obok znajduje się Plac Kolumba z dużą kolumną upamiętniającą tego urodzonego w Genui żeglarza, odkrywcę i nawigatora, pływającego pod flagą kastylijską.

Na przylegającym do placu parku rekreacyjnym Jardines de Descubrimiento ustawiono ogromny maszt, na którym dumnie łopoce (w wietrzne dni) flagą Hiszpanii.

Po takiej porcji zwiedzania postanowiłem w końcu udać się do hotelu, w drodze powrotnej wyszło jaki byłem zmęczony – gdy dochodziło już do dworca autobusowego by odebrać z przechowalni swoje bagaże, zaczepił mnie na ulicy jakiś mężczyzna i zaczął coś mówić po hiszpańsku, od powiedziałem więc po angielsku, że go nie rozumiem, a wtedy on spytał w tym języku o drogę na dworzec kolejowy, oczywiście tym razem rozumiejąc pytanie wyjaśniłem mu jak tam dojdzie, zrobiłem to jednak po… niemiecku, mina tego człowieka bezcenna.

W tym miejscu zakońcę swoją relację z miasta będącego sercem Hiszpanii. Na koniec dodam jeszcze, że gdy tu kiedyś przyjedziecie nie zdziwcie się, gdyż jest to miasto brudne, a czerwone światło na przejściu dla pieszych nie oznacza stój tylko idź, ale bardziej uważaj.

Już niedługo relacja z duszy Hiszpanii – miasta które spełniło moje wyobrażenia o tym kraju – mówię tu o Sewilli, stolicy Andaluzji.

4 uwagi do wpisu “Madryt – serce Hiszpanii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s