Miasto na turystycznym uboczu – czy słusznie?

W następną podróż zabiorę Was do kolejnego położonego na siedmiu wzgórzach miasta polskiego, choć to chyba jedyne jego podobieństwo do Rzymu. Nie znajdziemy w nim bowiem ani antycznych budowli, ani rozległych podziemnych korytarzy, czy katakumb. Natomiast pełno tu najróżniejszych rzeźb i pomników, dużo terenów zielonych oraz sennie płynąca Warta. Wśród mieszkańców tego miasta znajdziemy sławnych muzyków, poetów czy sportowców. A na jednym z rond zmierzymy się z iście tolkienowską Wielką Pajęczycą. To tutaj też pobito rekord Guinnessa w liczbie osób przewożonych jednym wagonem tramwajowym.
Aby już więcej nie przedłużać, zapraszam Was do spaceru ulicami Gorzowa Wielkopolskiego.

Historia tego położonego w województwie lubuskim miasta sięga połowy trzynastego wieku, kiedy to uzyskawszy uprzednio zgodę, od brandenburskiego margrabiego, na budowę nowego miasta, Albert de Luge założył Landsberg. Gród ten miał być najważniejszym brandenburskim ośrodkiem życia na wschód od Odry i tak też niedługo się stało. Niestety z tamtych lat nie pozostało już do dzisiaj prawie nic. Liczne najazdy, okupacje i wojny oraz wiążące się z nimi zniszczenia dopełnione przez grabieżczą i niszczycielską siłę podążającej, podczas drugiej wojny światowej, na Kostrzyn Armii Czerwonej, doprowadziły do zrujnowania bogactw kulturowych Gorzowa.

Powiecie, więc „Po co tam jechać?”, otóż zapewniam Was, że warto. Naszą wyprawę zacznę nietypowo, bo od najstarszego miejskiego cmentarza i znajdującego się przy nim kościoła.
Powstały w drugiej połowie XIX wieku, z inicjatywy Klaudiusza Alkiewicza, pochodzącego z tatarskich stepów polskiego szlachcica cmentarz służył początkowo za miejsce pochówku wielkopolskim imigrantom przybyłym do Landsbergu w poszukiwaniu pracy. Natomiast w późniejszych latach urósł do rangi głównej nekropolii miejskiej.

cmentarz-1 (Kopiowanie)

Co czyni go takim atrakcyjnym, dla odwiedzających? Po pierwsze niewątpliwie jego położenie, nastrajające do zadumy i ciszy. Usytuowano go bowiem na wzgórzu porośniętym pięknymi i licznymi drzewami. Po drugie piękno i majestat ustawionych tu pomników nagrobnych. Wśród pochowanych tu ludzi znajdziemy mogiły powstańców wielkopolskich, czy więźniarek z kobiecego obozu Ravensbrück. Ogromne wrażenie robi niewątpliwie wschodni stok cmentarza, usytuowano tam bowiem dziesiątki grobów dziecięcych.
Poprzewracane, obłupane i pochylone płyty nagrobne często mocno omszałe, z mało czytelnymi napisami przypominają mi inny Polski, choć obecnie umiejscowiony poza naszymi granicami cmentarz – wileńską nekropolię na Rossie.

architektura-11 (Kopiowanie)

Przy wejściu na cmentarz mieszczącym się przy ulicy Warszawskiej znajduje się powstały na początku XX wieku rzymskokatolicki kościół pod wezwaniem świętego Krzyża. Ustawiono go na miejscu starszej o około 50 lat kaplicy, która w związku z napływem imigrantów okazała się zbyt małą budowlą sakralną. Przez pewien czas parafia ta była jedyną rzymskokatolicką w promieniu wielu kilometrów.

Na uwagę zasługują znajdujące się w jego wnętrzach bardzo ciekawe malowidła oraz zachowane w dobrym stanie organy kościelne.
Obecnie poza posługą duszpasterską odbywają się tutaj również koncerty organowe, na które tłumnie ściągają mieszkańcy miasta lubiący ten rodzaj muzyki.

muzeum-1 (Kopiowanie)

Około stu metrów od kościoła znajduje się kolejne miejsce warte zobaczenia, to położona w przepięknym ponad stuletnim  ogrodzie dendrologicznym willa należąca początkowo do bogatego fabrykanta, a obecnie będąca siedzibą Muzeum Sztuk Dawnych.
W jej wnętrzach możemy zapoznać się z wieloma ciekawymi wystawami, do stałych należą chociażby takie jak: Sień Herbowa, Dawna Sztuka Zdobnicza, Gabinet Rycin, Wnętrza w stylu biedermeier, Henryk Rodakowski „Album Pałahickie”, Sztuka Konwisarska czy Skarbczyk.
Po zapoznaniu się z eksponatami proponuję przejść się alejkami ogrodowymi podziwiając przyrodę, licznie poustawiane tam rzeźby, a nawet grobowiec megalityczny.

Jak wspomniałem na wstępie Gorzów Wielkopolski jest miastem pełnym zieleni, dlatego moje dalsze kroki kieruję do uważanego za najładniejszy – park miejski imienia Siemiradzkiego.

natura-1 (Kopiowanie)

Wśród zdawałoby się dziko rosnących tu roślin znaleźć możemy kilka ciekawych obiektów. Pierwszym, na który chciałbym zwrócić Waszą uwagę są „Schody Donikąd” będące pozostałością po niezrealizowanej do dzisiaj koncepcji wybudowania na szczycie stoku palmiarni. Mimo, iż od wielu lat pojawiają się nowe koncepcje ich zagospodarowania, nic w tym temacie się nie dzieje, a szkoda bo miejsce jest bardzo ciekawe, a widok zarówno z samych schodów, jak i mieszczącej się na szczycie wzgórza platformy jest piękny i ukazuje całą panoramę gorzowskiej starówki.
W parku Siemiradzkiego, a dokładnie na wzgórzu znajdziemy również budowlę przypominającą starożytną basztę, jeśli tak pomyśleliście to jednak jesteście w błędzie, jest to wodociągowa wieża ciśnień wybudowana w stylu neogotyckim, pod którą, wewnątrz wzniesienia, mieszczą się ogromne (pojemność 1.000.000 litrów) zbiorniki na wodę. Obok wieży znajdziemy budynek przepompowni.
Mieści się tu też amfiteatr, który po przebudowie jest obecnie jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu w kraju.

architektura-9 (Kopiowanie)

Wspomniałem na początku tekstu jak niewiele jest w Gorzowie Wielkopolskim miejsc, które przetrwały burzliwe koła historii, które przetoczyły się przez to miasto. Do jednych z najstarszych zachowanych obiektów można zaliczyć pozostałości po kamienno-ceglanych, wybudowanych w XIV wieku, murach obronnych. Do dnia dzisiejszego pozostał ich niewielki odcinek o długości 130 metrów i średniej wysokości 4,5 metra, na szczycie tej budowli militarnej możemy podziwiać cztery czatownie.

architektura-12 (Kopiowanie)

Kolejnym, najstarszym zachowanym obiektem znajdującym się w Gorzowie jest katedra pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Wybudowano ją w XIII wieku i usytuowano zgodnie z tradycją chrześcijańską kierunkując ołtarz główny w jej wschodniej stronie, a główne drzwi wejściowe z wieżą po stronie wschodniej. Początkowo wewnątrz znajdowało się aż siedemnaście ołtarzy oraz liczne zdobienia, które niestety nie wytrzymały silnych na ziemiach niemieckich ruchów reformatorskich, które w XVI wieku przekształciły budowlę na modłę luterańską. Taki charakter zachował się, aż do 1953 roku, kiedy to ponownie nadano jej znamiona rzymskokatolickie.
Ciekawostka będzie również niewątpliwie fakt, że dzwony umieszczone na kościelnej wieży wybijają melodię opartą na… wagnerowskiej operze „Parsifal”.
Na szczycie wieży znajduje się również punkt widokowy z którego można podziwiać panoramę miasta.

architektura-10 (Kopiowanie)

U zbiegu ulic Jagiełły i Walczaka znajduje się inny, ważny dla miasta budynek sakralny, jest nim kościół pod wezwaniem świętego Antoniego i Stanisława. Obecnie prowadzą go ojcowie z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Pierwotnie jednak był on świątynią, w której swoje nabożeństwa prowadzili duchowni wyznania luterańskiego i kalwińskiego. Spytacie jak to możliwe, doszło do tego w następujący sposób: W 1458 roku w miejscu obecnego kościoła wybudowano kaplicę, niestety jej usytuowanie poza murami miasta powodowało, że często padała ona łupem grabieżców i ulegała zniszczeniom na skutek pożarów, trzeba jednak przyznać ówczesnym mieszkańcom Landsbergu, że za każdym razem pieczołowicie ją odbudowywali. W połowie XVI wieku kaplica została przejęta i zaadaptowana na potrzeby protestantów odłamu augsburskiego. Na przełomie XVII i XVIII wieku do Landsberga sprowadziło się wiele rodzin z terenów Francji, wywodzili się oni z tzw. protestantyzmu reformowanego. Oni też rościli sobie prawo do używania tej świątyni. Aby pogodzić wszystkich na ów czas zainteresowanych, przy dużym udziale króla pruskiego Fryderyka I, rozebrano istniejącą mocno już zrujnowaną kaplicę, a na jej miejscu, w 1703 roku wybudowano kościół, który miał pogodzić wyznawców obu odłamów protestantyzmu, nazwano go Kościołem Zgody.

Jak wspomniałem na wstępie tego tekstu Gorzów Wielkopolski przyozdabia duża liczba pomników, figur czy budowli im podobnych. Do najważniejszych można zaliczyć:

fontanna-1 (Kopiowanie)

Fontannę Pauckscha, będącą alegorią mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego, a właściwie wtedy jeszcze Landsbergu. Stojąca na samym jej szczycie kobieta z koromysłem (nosidłem) ukazuje pracowitość, a znajdujące się u podstawy dzieci odpowiednio: chłopiec z kołem zębatym i młotem – przemysł; dziewczynka z siecią i statkiem – żeglugę; natomiast dziewczynka z wędką – rybołówstwo.

pomnik-4 (Kopiowanie)

Studnię czarownic, która ma symbolizować pamięć mieszkańców Gorzowa o prześladowaniach oraz paleniu na stosie, w czasie inkwizycji, jakich doznały kobiety (niejednokrotnie posiadające wiedzę wykraczającą poza przyjęte ramy, a więc groźną dla kościoła). A skąd pomysł, żeby spalone „czarownice” uczcić właśnie studnią, otóż według ludowego podania, matka trzech palonych dziewczyn wołając o pomstę, rzuciła się do stojącej studni. Do dzisiaj podobno patrząc w głąb studni można usłyszeć podobno zawodzenie matki oraz zobaczyć twarze trzech roześmianych dziewczyn.

pomnik-5 (Kopiowanie)

Pomnik Eddiego, jednego z najlepszych polskich żużlowców, który niestety zginał w sposób tragiczny z ręki swojej żony. Edward Jancarz w latach 1968-1986 wielokrotnie rozsławił Gorzów Wielkopolski na zawodach rangi krajowej oraz międzynarodowej. Po jego śmierci sympatycy zorganizowali komitet, który zebrał pieniądze na postawienie pomnika. Co roku organizuje się też na tutejszym torze międzynarodowe zawody o nazwie „Memoriał imienia Edwarda Jancarza”, na które zjeżdża cała światowa czołówka żużlowców.

pomnik-8 (Kopiowanie)

Pomnik Jana Korcza malarza, który całe swoje powojenne życie związał z Gorzowem Wielkopolskim. W jego twórczości przeważały obrazy o tematyce pejzażowej. Zawiązał też tzw. Nieformalną Akademię Pana Jana, w której kształcił utalentowanych młodych Gorzowian. Jego twórczość można podziwiać w gorzowskim Spichlerzu (oddziale Muzeum im. Jana Dekerta), znajdującym się nad brzegiem Warty.

pomnik-6 (Kopiowanie)

Świnster, instalacja ta została uznana za niemoralną i nawet czasowo usunięto ją z gorzowskich ulic, na szczęście wróciła tam z powrotem. Choć będąc na widoku nie miała łatwego życia, kilkakrotnie oblewano ją farbą, próbowano odciąć genitalia, a podczas wizyty papieskiej została nawet zasłonięta. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby w jej miejscu stanął posąg Wenus z Milo (pewnie co niektórzy chcieli by ja ubrać) lub Dawida, Michała Anioła (aż mnie ciarki przeszły na samą myśl).  Według mnie Świnster na pierwszy rzut oka przypomina goły twór… doktora Frankensteina.

architektura-13 (Kopiowanie)

I tak doszliśmy do instalacji którą chcę zakończyć ten tekst, a mówię tu o okupującej rondo świętego Jerzego – Wielkiej Pajęczycy. W 2007 roku uzyskała ona nawet uznanie podczas pierwszej edycji plebiscytu Makabryła, na budynek, pomnik lub inny twór budowlany, wybitnie nie pasujący do otoczenia. Ta antynagroda nie jest jednak żadnym wyznacznikiem, a o gustach raczej nie ma co rozmawiać. W końcu jedną największych dzisiaj atrakcji Paryża – Wieżę Eiffla też okrzyknięto strasznym szkaradziejstwem, więc może i kiedyś gorzowską Dominantę będą odwiedzać tłumy turystów z całego świata.

Na zakończenie jeszcze kilka słów z wiersza jednej z bardziej znanych mieszkanek Gorzowa Wielkopolskiego, Bronisławy Wajs zwanej z romskiego „Papuszą” (Lalką). Fragmenty te dedykuję wszystkim podróżnikom.

„W lesie wyrosłam jak złoty krzak,
w cygańskim namiocie zrodzona,
do borowika podobna.
Jak własne serce kocham ogień.
Wiatry wielkie i małe
wykołysały Cyganeczkę
i w świat pognały ją daleko…”

„Oj, jak pięknie szumi nam las,
to on mi śpiewa piosenki.
Oj, jak pięknie odpływają rzeki,

to one mi serce cieszą.
Jak pięknie wpatrzeć się w toń rzeki

i powiedzieć jej wszystko”.

6 uwag do wpisu “Miasto na turystycznym uboczu – czy słusznie?

  1. babajoga

    Powiem Ci tak – mistrzostwo swiata za zdjecia, na ktorych )poza jednym wyjatkiem) udalo Ci sie uchwycic urode tego miasta bez wszedobylskich okropnych billboardow, bez nieestetycznych reklam rznych zakladow – ktore dobrane bez zadnego nadzoru architekta miasta ni w piec ni w dziewiec szpeca polskie miasta i miasteczka.
    Az chce sie zwiedzac !
    🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s