Spacer w Ojcowskim Parku Narodowym

W pewien marcowy dzień 2014 roku postanowiłem odwiedzić najmniejszy polski park narodowy. Mieszczący się na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej Ojcowski Park Narodowy, swoją nazwę bierze od wsi Ojców, w której znajdują się ruiny zamku wzniesionego na skale w czasach Kazimierza Wielkiego, w drugiej połowie XIV wieku.

Moją pieszą wędrówkę rozpocząłem właśnie w tym miejscu. Po zamku do dnia dzisiejszego pozostała jedynie część obwarowań. Wśród których na uwagę zasługuje brama wjazdowa z dużą kratownicą oraz usytuowana tuż obok niej wieża. Gdy wejdziemy na dziedziniec i podejdziemy do resztek murów obronnych, oczom naszym ukazuje się piękny widok na otaczające tereny.

ojcow_pieskowa-60 (Kopiowanie)

Swoje początki zamek datuje na drugą połowę XIV wieku, kiedy to król polski Kazimierz Wielki stworzył linię warownych zamków mających zabezpieczyć Kraków przed najazdami wrogów. Zamek w Ojcowie miał dodatkowo upamiętniać tułaczkę i miejsce schronienia jego ojca króla Władysława Łokietka. Sama nazwa wsi pochodzi również z tego okresu, gdyż król postawiwszy warownię nazwał ją Ociec u Skały, w późniejszych latach został już tylko Ociec, a potem Ojców.

Dalsze losy zamku były dość burzliwe, przetrwał on kilka najazdów i przechodził z rąk do rąk. W XVII wieku Szwedzi, mimo żarliwej obrony, zdobyli go i splądrowali. Mimo tego, że był później odbudowywany nie odzyskał już swojej pełnej świetności, a do jego ostatecznego upadku przyczynił się III rozbiór Polski.

Po chwili zwiedzania, udałem się w dalsza drogę czerwonym szlakiem w kierunku kolejnego zamku, w Pieskowej Skale. Nim tam jednak dotarłem odwiedziłem jeszcze kilka ciekawych miejsc. Pierwszym z nich znajdującym się nieopodal zamku w Ojcowie jest bardzo ciekawa kaplica. Znajduje się ona dosłownie nad potokiem, umieszczono ją bowiem na betonowych palach wbitych w łożysko tej niewielkiej rzeczki. Budowla ta nosi nazwę Kaplicy Na Wodzie, co jak już zauważyłem jest adekwatne do jej położenia. A czemu tak ją wybudowano? Zgodnie z legendą ludową car Mikołaj II zabronił budowania obiektów sakralnych na ziemiach ojcowskich. Długo zastanawiano się jak obejść ten zakaz, aż w 1901 roku, w miejscu dawnych łazienek zdrojowych postawiono kościół (teoretycznie nie był on umiejscowiony na ziemi gdyż znajdował się dokładnie nad wodami potoku Prądnik). Czy tak było naprawdę, no cóż tego nie wiemy, gdyż wersji tej nie potwierdzają źródła historyczne, ale brzmi ona niewątpliwie dość ciekawie i nadaje temu miejscu dodatkowego uroku.

ojcow_pieskowa-61 (Kopiowanie)

Nieopodal kaplicy, po drugiej stronie drogi usytuowano niewielką, ale dość ciekawą budowlę. Ozdabia ona i oznacza miejsce gdzie znajduje się źródło, teren wokół niej dodatkowo ogrodzono siatką. Jest to konieczne, gdyż dawne źródełko poświęcone świętemu Janowi Nepomucenowi, stanowi obecnie główny ciek wodny doprowadzający pitną wodę dla całego Ojcowa. Nie ma jednak, problemu w zamoczeniu rąk w krystalicznie czystych wodach, gdyż dodatkowe ujście znajduje się przy opisanej już wyżej przeze mnie Kaplicy Na Wodzie.

Idąc dalej szlakiem nie sposób nie podziwiać pięknej natury, która odsłania przed nami swoje piękno w postaci formacji skalnych oraz zieleniącej się roślinności. Wśród tych pięknych okoliczności przyrody nie sposób nie zauważyć znajdujących się nad brzegami Prądnika starych młynów wodnych.
Dyrekcja Ojcowskiego Parku Narodowego postanowiła zadbać również o czystość w jego granicach, dlatego można spotkać w nim też dość specyficzne budowle architektoniczne.

ojcow_pieskowa-63 (Kopiowanie)

Tak spacerując dochodzimy do miejsca, w którym szlak kieruje się pod górę, pod dotarciu na szczyt oczom naszym ukazuje się widok na zdawałoby się romański kościół. Został on jednak postawiony w XVII wieku, a jego wnętrza zachwycają pięknem barokowych zdobień. Historia tego miejsca sięga jednak dużo dalej w przeszłość. W miejscu obecnej dzisiaj budowli sakralnej znajdował się bowiem wcześniej klasztor sióstr klarysek pochodzący z XIII wieku, co upamiętnione jest przez stojącą na kolumnie świętą Klarę (choć początkowo na jej miejscu stała błogosławiona Salomea).
Tuż przy kościele znajduje się również pustelnia, w której część swojego życia spędziła błogosławiona Salomea. Obchodząc teren dookoła znajdziemy też trzy groty modlitewne w swoim zamierzeniu mające przypominać jaskinie.

ojcow_pieskowa-66 (Kopiowanie)

Po chwili przerwy w marszu na podziwianie tego miejsca, skierowałem się dalej w kierunku mojego ostatecznego celu wycieczki. Zanim do niego dotarłem miałem znowu okazję podziwiać piękno i spokój otaczającej nas przyrody.

Zamek w Pieskowej Skale podobnie jak ten w Ojcowie powstał za panowania Kazimierza Wielkiego, choć w przeciwieństwie do tego drugiego miał większe szczęście do właścicieli i odwiedzających go osób, co skutkowało tym, że mimo licznych zniszczeń był wielokrotnie odbudowywany i odrestaurowywany. Dzisiaj znajduje się w nim muzeum mieszczące bardzo ciekawe kolekcje.
Z budowlą tą wiążą się też liczne ciekawe, niejednokrotnie tragiczne historie, ot chociażby ta mówiąca o powstańcach styczniowych, którzy w liczbie 27 osób schowali się przed wojskami rosyjskimi w zamkowej studni. Niestety na skutek zdrady lina po której mieli się z niej wydostać została odcięta i wszyscy ponieśli straszliwą śmierć.

Inna legenda, odnosi się natomiast do samej nazwy zamku, otóż Dorota Tęczyńska miała zostać wbrew swej woli wydana za nielubianego i w dodatku starego szlachcica Zaprzańca. Ona kochała jednak z wzajemnością biednego lutnika. Kochanek w dniach poprzedzających mający się odbyć ślub pomógł jej w ucieczce. Niestety służba niedoszłego męża dość szybko wytropiła i pojmała zakochaną parę. Skromnego muzyka rozwłóczono końmi przed murami zamkowymi, a Dorotę zamknięto w wieży, aby zmarła śmiercią głodową. I w tym momencie opowieści pojawia się wierny czworonóg. Otóż mały piesek szlachcianki widząc jej cierpienia wdrapywał się po skale do okna i codziennie przynosił jej ofiarowywane mu smakołyki i resztki jedzenia. Jego odwagę i pomysłowość chciano nagrodzić, niestety w legendzie nie przetrwało imię bohatera, więc miejsce to nazwano po prostu Pieskową Skałą.

ojcow_pieskowa-65 (Kopiowanie)

W obrębie murów zamkowych możemy również udać się do niewielkich, acz pięknych ogrodów, które stworzone zostały na wzór labiryntów.

Niedaleko od warowni znajduje się jedna z najbardziej znanych polskich skał Maczuga Herkulesa, zwana też Sokolą Skałą. Z tym 25-metrowym tworem geologicznym wiążą się aż dwa podania ludowe.

Pierwsze związane jest z naszym rozsławionym alchemikiem, czarodziejem i cwaniakiem – Panem Twardowskim. Gdy jak wszyscy wiemy diabeł dopadł go w końcu w karczmie „Rzym”, musiał jeszcze spełnić trzy życzenia mistrza, a jednym z nich było przeniesienie dużej skały i osadzenie jej w ziemi cieńszym końcem, tak aby się nie przewróciła. No cóż, diabeł nie w ciemię bity i z tą iście heraklesową pracą poradził sobie dość dobrze, czego efekty możemy podziwiać do dzisiaj odwiedzając Pieskową Skałę.

Inna legenda opowiada natomiast o pewnym więźniu zamkowej wieży, któremu pan zamku obiecał wolność jeśli uda mu się wdrapać na szczyt skały i przynieść z sokolego gniazda małe pisklę. Osadzony długo kombinował jak dostać się w miejsce, które gwarantowało mu wolność, niestety każde wymyślone przez niego rozwiązanie kończyłoby się niewątpliwym upadkiem z wysokości i skręceniem karku. Zrozpaczony usiadł u stóp Maczugi Herkulesa i zaczął płakać nad swoim losem, wiedząc, że niestety resztę życia spędzi zamknięty w wieży. Rozpacz tak go zmęczyła, że zapadł w sen, z którego wybudził go łopot wielu skrzydeł, to sokoły które widziały jego żałość postanowiły mu pomóc. Kilka z nich zniżyło swój lot i wczepiło się pazurami w jego ubranie, a następnie uniosło go w górę, aż na szczyt, gdzie pozwoliły mu wyciągnąć jedno z piskląt. Gdy więzień dostarczył na zamek małego drapieżnika został wyswobodzony i mógł ruszyć wolny w drogę do domu. Na pamiątkę tego zdarzenia skała uzyskała drugą nazwę – Sokola Skała.

ojcow_pieskowa-64 (Kopiowanie)

Po zwiedzeniu tego miejsca wróciłem na powrót do Ojcowa i udałem się w drogę do domu.

Jeśli chcielibyście zapoznać się z urokami tej trasy, a nie mieliście jeszcze okazji zajrzeć do mojej fotogalerii z niej to zapraszam tutaj

Jedna uwaga do wpisu “Spacer w Ojcowskim Parku Narodowym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s