Refleksje urodzinowe

Rocznice: znajomości, ślubu, pracy, pierwszego tekstu na blogu, w naszym życiu jest ich wiele. Ja wczoraj obchodziłem jedną z najważniejszych – kolejną już rocznicę swoich urodzin.

Była ona dla mnie dość szczególna, ponieważ przez ostatni rok w moim życiu dużo się działo, przez moje życie przeszło kilka zawirowań, a nawet dość pokaźna trąba powietrzna, o której wiecie z moich tekstów (a jeśli jeszcze nie to pierwszy z nich znajdziecie tutaj).

Urodziny są momentem w życiu każdego człowieka, który oprócz zabawy powinien tez przynieść chwilę refleksji nad tym co było i nad tym co jeszcze przed nami.

Co do zabawy, to dziękuję moim przyjaciołom (pamiętajcie, że znają mnie oni teraz lepiej niż ja sam), którzy zaprosili mnie do restauracji meksykańskiej, w której bawiłem się znakomicie i zjadłem najlepszy posiłek jaki pamiętam. Nawet nazwa tego miejsca była adekwatna do tego co w moim życiu teraz się dzieje. Mam nadzieję, że kieleckie El Paso będzie moim kolejnym krokiem w dalszy ciąg mojej egzystencji.

13254032_522412501293221_2349087056243255855_n

No dobrze, była zabawa, a teraz czas na podsumowania. Ostatni rok minął mi dość szybko, było w nim wiele podróży, o których staram się Wam pisać i je pokazywać (mam nadzieję, że przypada Wam to do gustu), spotkałem wielu ludzi, którzy wnieśli do mojego życia nowy powiew, zaręczyłem się, a potem odkochałem, założyłem ten blog i „zanudzam” Was swoimi opowieściami, w końcu wyjechałem na pamiętną wycieczkę do Maroko, podczas której straciłem pamięć i nie tylko.

Mówi się, że kto podróżuje żyje dwa razy i to chyba jest dość trafne twierdzenie. Gdy wychodzimy z domu świat staje przed nami otworem, a gdy jeszcze my otwieramy się na niego to już można powiedzieć, że jest to symbioza idealna i dająca obu stronom wiele satysfakcji i zadowolenia.

Podróże i spotkania z ludźmi dają mi dużego kopa, pozwalają też spojrzeć na życie z szerszej perspektywy. Gdy słucham (mam nadzieję, że ze zrozumieniem) opowieści osób spotkanych na ścieżkach mojego poza domowego życia, czuję się jakby mój życiowy kocioł wypełniał się nowymi smakami, zyskiwał na aromacie i jakby tworzyła się w nim przepełniona esencją potrawa zwana życiem. Kolejnymi przyprawami są zdobywane doświadczenia, odkrywane miejsca i spojrzenia w głąb siebie.

Mam nadzieję, że gdy kiedyś nadejdzie ten ostatni dzień mojej egzystencji na tym pięknym świecie i gdy potrawa będzie już w pełni gotowa, to nikt nie zawoła do kelnera „Panie starszy to jest tak mdłe, że nie da się tego jeść”.

Wiele osób pyta się mnie, czy utrata pamięci i okoliczności z tym zdarzeniem związane nie zniechęcają mnie do „wychodzenia z domu” i czy w ogóle warto to robić. Wszystkim odpowiadam, że choć w głowie straciłem prawie 43 lata swojego życia, to zostało ono w zapisie mojej egzystencji, w każdym moim ruchu, każdym uśmiechu, czy każdej łzie. Zostało też w innych ludziach (tych bliższych mi i tych którzy byli dla mnie tylko krótkim, niczym podmuch skrzydeł motyla, epizodem). Moje życie zaklęte jest także w każdym kamieniu i każdym drzewie, które mijałem. Dlatego warto żyć w pełni, bo choć żyjemy zdawało by się tylko dla siebie, to tak naprawdę to my tworzymy otaczający nas świat, kształtujemy rzeczywistość i wpływamy również na życie innych osób (płyńmy więc swoimi rzekami życia i pamiętajmy, że wszystko co robimy ma swoje konsekwencje na dalszym etapie naszej drogi). Nie zamierzam osiąść teraz na fotelu przed telewizorem z pokalem pełnym piwa (nie mówię, że takie chwile nie są nam potrzebne), chcę dalej poznawać świat, ten bliższy i dalszy, smakować i doprawiać potrawę zwaną życiem.

Niech mottem mojego życia będą słowa Horacego:

Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie,
Jaki nam koniec gotują bogowie,
(…) Więc łap dzień każdy, a nie wierz ni trochę
W złudnej przyszłości obietnice płoche

Tego i Wam życzę – żyjmy pełnią życia, otwórzmy drzwi i przekroczmy kolejne granice, a nie róbmy ciągle tylko planów na przyszłość, bo w końcu może okazać się, że pozostaną one tylko planami.

11 uwag do wpisu “Refleksje urodzinowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s