Cuda na kółkach

Pewnego pięknego sierpniowego dnia postanowiłem wybrać się do miejsca, w którym wśród pięknych okoliczności przyrody mogłem podziwiać cuda „historycznej” techniki. Nie były to machiny oblężnicze, narzędzia tortur, czy wynalazki Leonarda da Vinci. Postanowiłem bowiem poczuć czar czterech kółek, no może były i trzy, a nawet czasami dwa.

Od kilku lat na terenach należących do Parku Etnograficznego w Tokarni pod Kielcami, odbywają się zloty miłośników zabytkowych samochodów i motocykli. Przyciągają całą masę pasjonatów chcących zaprezentować i podzielić się opiniami o swoich mechanicznych koniach.

Jadąc w to miejsce zastanawiałem się jak taka impreza będzie wyglądać. Po przekroczeniu bramy Muzeum Wsi Kieleckiej udałem się zadrzewioną alejką na plac przed zabytkowym, pochodzącym z 1763 roku kościołem z Rogowa, gdzie zaczęli zbierać się już wystawcy. Jako, że nie było ich jeszcze zbyt wielu postanowiłem pospacerować wśród przeniesionej w to miejsce dawnej zabudowy. Budynki zostały skupione na przepięknym terenie i podzielone na określone grupy. I tak odwiedziłem sektory: małomiasteczkowy, wyżynny, świętokrzyski, lessowy, dworsko-folwarczny i nadwiślański. Architektura jest ciekawa, natomiast niewątpliwie dodatkową atrakcją jest możliwość przeniesienia się do kompletnie urządzonych wnętrz z minionych epok.

No dobrze, ale moim głównym celem były samochody i motocykle. Po krótkiej wędrówce powróciłem na plac, gdzie zebrała się już spora grupa zwiedzających, a wystawcy dumnie prezentowali swoje mechaniczne rumaki. A było co podziwiać, że wymienię te najciekawsze według mnie: BMW 502 V8 z połowy lat 50-tych, Mercedes Ponton z przełomu 50 i 60-tych, czy piękny Rolls Royce Phantom, którym poruszali się Ci bogatsi, jeszcze przed II wojną światową.
Samochody zza oceanu reprezentował cudownie lśniący kabriolet Cadillac Eldorado, szeroki i zaopatrzony w dwie charakterystyczne płetwy. Natomiast miłośnicy lat 70 i 80-tych zachwycali się VW Karmannem, czy też Alfa Romeo Spider.

Właściciele chętnie opowiadali o swoich „bryczkach” i pozwalali nawet zasiadać za kółkiem, choć kluczyki skrzętnie ukrywali. Zresztą zobaczcie sami.

Poza samochodami na placu ustawił się cały szpaler motocykli, były tam konstrukcje zarówno polskie, jak i zagraniczne. Największym powodzeniem cieszył się Zündapp KS 750 produkowany w czasie II wojny światowej na potrzeby armii niemieckiej, który posiadał nawet bieg wsteczny. Były też Gazele, Junaki, Sokoły, Romety, a nawet rosyjski  IŻ-49.

Miłośnicy „jednośladów” przygotowali nawet trasę slalomową, alby pokazać możliwości swoich pięknych maszyn. Możecie mi wierzyć, wrażenia niezapomniane.

Gdy wczesnym popołudniem pogoda zaczęła się trochę psuć postanowiłem wrócić do domu.

7 uwag do wpisu “Cuda na kółkach

  1. Przepiękne pojazdy! 🙂 Gdy patrzę na stare samochody, to wydaje mi się, że mają „twarze”, a nawet „buźki” 🙂 I niektóre są groźne, ostre, a inne wesołe, łagodne..
    Jestem przekonana, że stare samochody, czy motocykle mają dusze, to nie są byle auta z taśmy produkcyjnej, ale każdy jest wyjątkowy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s