Sopot – molo i obóz zagłady

Tego dnia naszej polskiej objazdówki ze znajomymi postanowiliśmy na krótko wpaść do pewnego nadmorskiego miasta, które jest słynne już od wielu lat, a następnie zatrzymać się na chwilę w miejscu, gdzie każda piędź ziemi aż krzyczy od bólu, cierpienia i bezmyślnej głupoty, popychającej ludzi do zbrodni.

Czytaj dalej „Sopot – molo i obóz zagłady”

Godzina 5 minut 30

Godzina piąta minut trzydzieści, kiedy pobudka zagrała – tak się zaczyna jedna z bardziej znanych piosenek wojskowych. Do rezerwy się raczej nie wybieram (bo już dawno w niej jestem), ale wczesne pobudki to podczas wyjazdów moja domena. Dzięki temu mam czasami możliwość zwiedzenia niektórych miejsc , bez normalnej dla nich ilości tłumów.

Czytaj dalej „Godzina 5 minut 30”

Wikingowie i szlak solny

Jak część z Was już wie pod koniec maja wybrałem się na ponad dwutygodniowy objazd Polski północnej i wschodniej. Choć nie ja przygotowywałem program tego wyjazdu i na trasę nie miałem większego wpływu, to uważam go za dość udany. W najbliższych tekstach pokażę Wam co warto zobaczyć podróżując wzdłuż naszych granic. A wszystko zacznie się w mieście, które przez krótki czas po II wojnie światowej nosiło niezbyt chwalebną nazwę Gołonóg.

Czytaj dalej „Wikingowie i szlak solny”

Bloger też człowiek

Jak część z Was już wie w ostatni weekend byłem w Cieszynie na spotkaniu blogerów specjalizujących się w tematyce podróży. Nie chciałbym tu jednak dokładnie opisywać poważnych tematów, które tam były poruszane, a które odnosiły się do prowadzenia blogów. Wolałbym skupić się na tym za co polubiłem i czemu podziwiam niektórych z uczestników. Jeśli chcecie poznać ich moimi oczami to zapraszam, może jak to bywa w relacjach Pudelka trafi się i jakiś smaczek.

Czytaj dalej „Bloger też człowiek”

Alicja w krainie czarów

Jak już wiecie z poprzedniego tekstu moją ostatnią podróżą w zeszłym roku był wyjazd do Warszawy. Obiecałem Wam w nim również, że zabiorę Was do tajemniczego świata w samym centrum stolicy. Świata, który niektórzy chcą zniszczyć. Poza tym stanąłem tego dnia oko w oko z jednym z najniebezpieczniejszych drapieżników wszechczasów i spojrzałem w twarz pięknej peruwiańskiej królowej.

Czytaj dalej „Alicja w krainie czarów”