Wzrokiem ulicznika

Miasta można zwiedzać na wiele sposobów, jedni lubią włóczyć się po muzeach i wystawach, inni wolą wspinać się na punkty widokowe i podziwiać panoramę z góry. Są też tacy, co odwiedzają wszystkie kościoły, czy klasztory, albo siadają w kilku knajpach i kosztują miejscową kuchnię. Każdy z tych rodzajów poznawania otoczenia ma swoje zalety. Jak wiecie ja staram się je wszystkie łączyć. Czasami jednak mam ochotę po prostu powłóczyć się po ulicach, zajrzeć na podwórka, powałęsać się po parkach czy podziwiać cuda miejskiej motoryzacji.

Czytaj dalej „Wzrokiem ulicznika”

Dzień święty święcić

W każdej religii istnieją takie momenty w roku, kiedy wierni zbierają się podczas ważnych świąt w swoich świątyniach, aby uczcić swojego boga. Przybytki te niejednokrotnie potrafią olśnić swoim bogactwem, czy kunsztem wykonania. Nie ma się co dziwić, w końcu wielu ludzi, marząc o przyszłych profitach w raju, nie szczędzi datków na swoje wspólnoty w życiu doczesnym. Chciałbym Wam dzisiaj pokazać kilka takich miejsc, które odwiedziłem we Lwowie.

Czytaj dalej „Dzień święty święcić”

Leki, historia i sztuka

Co robić we Lwowie gdy pada i jest brzydka pogoda, a Wy chcielibyście poza siedzeniem w knajpie odwiedzić jakieś ciekawe miejsca i poznać trochę interesujących historii? Nic prostszego we Lwowie jest bowiem wiele muzeów, które swoją różnorodnością zachęcają do zwiedzania. W poprzednich tekstach zabrałem Was już do dużego skansenu, muzeum religii, oraz muzeum pamięci narodowej „Więzienie przy Łąckiego”, dzisiaj zwrócę Waszą uwagę na kolejne przybytki Klio.

Czytaj dalej „Leki, historia i sztuka”

Morderca czy bohater?

Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule tego wpisu wcale nie musi być jednoznaczna i jak wiele rzeczy w naszym życiu zależy od punktu widzenia. Powiecie no jak to, przecież morderca to człowiek na wskroś zły, a bohater to prawie ideał. No cóż jak pewnie już zdążyliście zauważyć życie nie jest czarno-białe, posiada wiele odcieni szarości pomiędzy tymi skrajnościami. Posłuchajcie opowieści o Stefanie.

Czytaj dalej „Morderca czy bohater?”

Wiara, religia i człowiek

Jeśli chcecie dowiedzieć się co podczas mojej ostatniej podróży skłoniło mnie do rozmyślań na tematy wiary, czy różnych religii przeczytajcie ten tekst. Miejsce, które odwiedziłem nie było ani klasztorem buddyjskim, ani pustelnią mnicha, znajdowało się w samym centrum miasta, a jednak panowała w nim cisza i pewien rodzaj spokoju, może to przez jego poprzednią funkcję.

Czytaj dalej „Wiara, religia i człowiek”

Schody, schody, schody…

„Schody, wyjść nie mogą z mody”, śpiewał kiedyś Piotr Fronczewski w filmie „Lata 20-te, lata 30-te”, który niedawno oglądałem w ramach rehabilitacji mojej pamięci. Zgadzam się z nim w całości, choć różni nas ich gatunek. Też lubię bardzo pokonywać schody, szczególnie jeśli pozwalają na pełniejszy odbiór otaczającego mnie świata. Jeśli chcecie dowiedzieć się na jakie schody trafiłem we Lwowie przeczytajcie poniższy tekst.

Czytaj dalej „Schody, schody, schody…”