Uzdrowiska czar

„Szlachetne zdrowie,
nikt się nie dowie,
jako smakujesz,
aż się zepsujesz…”

Tak pisał w pierwszych wersach swojej fraszki „Na zdrowie” Jan Kochanowski. A gdzie lepiej podbudować „stare” zniszczone pracą i chorobami ciało, a nawet duszę, szczególnie tę jej część towarzyską, jak nie w uzdrowisku.
Nie bójcie się, nie będę opisywał życia kuracjuszy, z tego co mi wiadomo nie znam go z autopsji. Zabiorę Was natomiast do jednego z największych polskich uzdrowisk – do Ciechocinka. Jego nazwę zna każdy Polak, ale czy każdy wie jakie skrywa atrakcje w swoim wnętrzu, w to już raczej wątpię.

Czytaj dalej „Uzdrowiska czar”