Rok po

Minął już ponad rok od czasu mojej niefortunnej przygody w Maroko, rany fizyczne już się zabliźniły, moja psychika też wraca do normy. Dzięki pracy z psychologiem oraz dużej pomocy przyjaciół i rodziny, wraca mi też pamięć. Oczywiście są w niej jeszcze spore luki, a informacje które pojawiają się w mojej głowie, są dość chaotyczne i czasami trudno umiejscowić je w czasie.

Czytaj dalej „Rok po”

Historia zasłyszana

Jak już wiecie podczas mojego niefortunnego pobytu w Maroko, kilkakrotnie rozmawiałem telefonicznie z polskimi urzędnikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo naszych rodaków oraz reprezentowanie Polski na terenie północno-zachodniej Afryki. Poza oficjalnymi informacjami dotyczącymi mojego pobytu oraz powrotu do kraju, próbowano przekonać mnie, iż moja sytuacja nie jest najgorsza, że jestem pod dobrą opieką, mam wspaniałych przyjaciół, a pamięć mi wróci dzięki pomocy lekarzy.

Jedną, krótką historię, historię tragiczną, zasłyszaną wtedy chciałbym Wam przybliżyć.

Czytaj dalej „Historia zasłyszana”

„Myślał indyk o niedzieli…”

Pora na zakończenie mojej „pamiętliwej” marokańskiej historii, która choć czasami brzmi jak skrócony scenariusz filmu, to jednak dla mnie była prawdziwym horrorem, choć dzięki niej dowiedziałem się ilu wspaniałych ludzi jest moimi przyjaciółmi i znajomymi. Ale żeby nie przeciągać przechodzę do relacji.

Czytaj dalej „„Myślał indyk o niedzieli…””

„Bardzo chciałbym zapomnieć…” – czy aby na pewno?

Wielu z nas często myśli o tym, że chciałoby zapomnieć o jakiś chwilach, zdarzeniach z życia, czy traumach. Ja pewnie też wiele razy tak myślałem, do czasu aż… wyjechałem do Maroko i wybrałem się w góry Atlas, gdzie w wyniku wypadku lub napaści straciłem pamięć. Tak, tak nie pamiętam całego swojego życia, całych 43 lat, aż do momentu opuszczenia szpitala w Marakeszu (obecnie jestem w Polsce pod opieką neurologa i psychologa, którzy są dobrej myśli i twierdzą, że pamięć wróci mi w ciągu kilku miesięcy, choć możliwe, że nie cała).

Czytaj dalej „„Bardzo chciałbym zapomnieć…” – czy aby na pewno?”

Zdjęcia – Casablanca

Casablanca, uchodzi za miasto, w którym nie ma co zwiedzać, ale choć faktycznie króluje tu chaos i brud, to jeśli macie chwilę czasu to warto tu przyjechać, choćby po to żeby zobaczyć trzeci co do wielkości meczet na świecie, mieszczący 25 tysięcy ludzi i posiadający najwyższy na świecie minaret. Medina jest średnio ciekawa, choć zachwycają wykonane na ścianach murale, a zawiesista, mega słodka herbata faktycznie gasi pragnienie.

Zapraszam Was na foto wyprawę po Casablance.

Czytaj dalej „Zdjęcia – Casablanca”