Sztuka niejedno ma imię

Po wizycie w Nikiszowcu, wyruszyłem na dalszy podbój Katowic. Moim kolejnym celem było odwiedzenie miejsca, gdzie sztuka spotyka się z techniką. Miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno wrzała ciężka praca tysięcy rąk, a które dzisiaj odwiedzane jest przez tysiące ludzi, żądnych spotkań z kulturą i historią.
W tym poście znajdziecie sporo zdjęć, a trochę mniej tekstu, bo chyba lepiej miejsce to zobaczyć niż sobie wyobrażać.

Czytaj dalej „Sztuka niejedno ma imię”

Smyczenie kibla i Lenin w kościele

Niedziela zaczęła się dla mnie dość wcześnie, budzik zadzwonił już o czwartej trzydzieści rano. Szybki prysznic, smaczne śniadanie, spacer z psem i już byłem gotowy aby udać się na dworzec kolejowy. Wybrałem się do miasta, które większości ludzi kojarzy się tylko z sacrum, a jest tu jeszcze wiele innych, nie mniej ciekawych rzeczy do zobaczenia.

Czytaj dalej „Smyczenie kibla i Lenin w kościele”