Jak spotkałem świętego w modrzewiowym dworku

Ostatnio zabrałem Was do świata bajek, fantazji i gier. Na swój kolejny cel obrałem miejsce, gdzie spodziewałem spotkać się z bardziej realną, twardą historią. No bo czego innego można spodziewać się po najstarszym drewnianym dworku mieszczącym się w centrum miasta wojewódzkiego.
Szczęka mi opadła gdy okazało się, że wkroczyłem do świata opowieści niczym z baśni.

Czytaj dalej „Jak spotkałem świętego w modrzewiowym dworku”

Piekło,lasy i biesy

W pewien wrześniowy weekend postanowiłem zaczerpnąć trochę świeżego powietrza, oddalić się od miasta i nacieszyć oczy kolorami natury. Po przejrzeniu kilku opisów różnych szlaków, wybrałem nieodległy, który wydawał się iście diabelski. No bo pomyślcie sami na początku miałem odwiedzić czeluście piekła, a koniec przewidywałem rezerwat biesów.

Czytaj dalej „Piekło,lasy i biesy”

Cuda na kółkach

Pewnego pięknego sierpniowego dnia postanowiłem wybrać się do miejsca, w którym wśród pięknych okoliczności przyrody mogłem podziwiać cuda „historycznej” techniki. Nie były to machiny oblężnicze, narzędzia tortur, czy wynalazki Leonarda da Vinci. Postanowiłem bowiem poczuć czar czterech kółek, no może były i trzy, a nawet czasami dwa.

Czytaj dalej „Cuda na kółkach”

Podróż w przeszłość

Niewątpliwie czasami myślicie o tym, aby przenieść się w czasie do odległych wieków, poznać ludzi którzy wtedy żyli, ich zwyczaje, wierzenia czy sposoby na przetrwanie. Powiecie, przecież to niemożliwe pozostają nam tylko suche fakty spisane na kartach książek historycznych. Czy aby na pewno? Ktoś kiedyś powiedział „Dla chcącego nie ma nic trudnego”, „Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę czasu”. Postanowiłem to sprawdzić.

Czytaj dalej „Podróż w przeszłość”