Wilno

W mieście tym byłem dwa razy w odstępie jednego roku, za każdym razem przezywałem całkiem inne uczucia. Pierwszy raz wyjazd typowo turystyczny na święto Kaziuki, zwiedzanie miasta i zapoznawanie się z jego kulturą. Drugi wyjazd to już całkiem inna sprawa, zdecydowałem o nim pod wpływem impulsu trzy tygodnie wcześniej, zaraz po powrocie z Wenecji, gdzie spotkałem się ze swoim szczęściem (choć tego nie planowałem), ale po kolei, romantyczne historie zostawmy na koniec.

Czytaj dalej „Wilno”